poniedziałek, 31 lipca 2017

"Urocze wakacje" Natalia Rolleczek



Skuszona przez Pierogi pruskie postanowiłam dołączyć do wspólnego wakacyjnego czytania powieści Natalii Rolleczek. Niestety nie udało mi się odszukać odziedziczonego po babci egzemplarza Drewnianego różańca i postanowiłam przeczytać wpierw książki zdobyte na allegro i z biblioteki.
Zrezygnowałam z chronologicznego ponownego odkrywania twórczości autorki, ponieważ pięć książek wypożyczyłam z biblioteki w moim rodzinnym mieście i mogę oddać je tylko podczas kolejnego przylotu do Polski. Mają więc pierwszeństwo! Najwcześniejszą z nich okazały się być Urocze wakacje

Tytuł tej powieści przywiedzie każdemu czytelnikowi co innego na myśl. Urok wakacji to sprawa przecież bardzo indywidualna. Tak też ma się z wakacjami głównej bohaterki, alter ego autorki, bo trzeba wiedzieć, że to powieść pełna wątków autobiograficznych. Początek Uroczych wakacji skrzy od humoru - w siermiężnym PRL-u niełatwo było zdobyć zeszyty bezdrzewne czy przygotować się do wyjazdu wakacyjnego. A tutaj trzeba zapakować samochód na wyjazd do Bułgarii. Taka wyprawa oznacza, że wziąć należy wszystko, poczynając od namiotu, a na produktach na handel wymienny kończąc. Pakowanie wymaga szczególnych umiejętności i wielkiej wirtuozerii, a podróż przez liczne kraje socjalistyczne pomysłowości i szczęścia. 

Ta zapowiadająca się na bardzo lekką lektura, ma jednak drugie dno. Główna bohaterka nie może wyzbyć się duchów przeszłości - cień siostry Łucji, która zginęła w Ravensbrück, dościga ją nawet na bułgarskiej plaży. Natalia prowadzi z nią nieme rozmowy, które mają pomóc jej w rozrachunku z wojenną przeszłością. Łucja o nieprzystępnym charakterze był inna od wesołej, ufnej i łatwo nawiązującej kontakty Tali - te różnice w osobowości stanęły między siostrami i nie pozwoliły im nawiązać głębokiej więzi. Natalia przeżyła wojnę i nie może pozbyć się wyrzutów sumienia, poczucia, że w jakiś sposób mogła pomóc Łucji. Wewnętrzny dialog prowadzony przez główną bohaterkę rzuca cień na beztroskie chwile w Bułgarii, wojna zresztą jest wszechobecna. Synowie namawiają mamę na opowieści z okresu okupacji, ekscytując się atakami partyzantów. 

Beztroskie wakacje przeplatają się z traumatycznymi wspomnieniami tymi z okresu wojny jak i z pobytu w sierocińcu. Żałuję, że nie przypomniałam sobie przed tą książką Drewnianego różańca, bo autorka wiele razy nawiązuje do tej powieści. 
Bardzo przypadł mi do gustu autobiografizm powieści - prawdziwe losy ludzkie interesują mnie o wiele bardziej od wyobraźni literackiej. Rolleczek świetnie włada językiem - z przyjemnością powróciłam do prozy, która nie boi się długich zdań, opisów, przenośni i metafor. 

Ciekawa jestem dalszych powieści Rolleczek - udało mi się ich zebrać wiele, więc spodziewajcie się kolejnych notek.

Moja ocena: 4,5/6

Natalia Rolleczek, Urocze wakacje, 243 str., Wydawnictwo Literackie Kraków 1975.

16 komentarzy:

  1. Mnie się w ogóle część wspominkowa podobała bardziej niż współczesna, która chociaż jest lekka i dobrze napisana, to jednak dość błaha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co do błahości - ale doceniam to połączenie, ukazanie, że mroczna przeszłość doścignąć może w każdej chwili, także na uroczych wakacjach.

      Usuń
    2. Na zupełnie inną skalę wykorzystała to Zofia Posmysz w Pasażerce i Wakacjach nad Adriatykiem, ale to grubszy kaliber niż Rolleczek.
      Natomiast Rolleczek to uroczy dokument swoich czasów :)

      Usuń
    3. Mam braki, nie czytałam Posmysz, a ostatnio w oko wpadły mi właśnie te książki i zastanawiam się czy nie wpaść na allegro. Warto? Posmysz chyba była w obozie, a Rolleczek nie?

      Usuń
    4. Posmysz to historie obozowe, bardzo warto; jest wydanie Pasażerki i Wakacji w jednym poręcznym tomiku, gdybyś szukała. Posmysz była w Auschwitz.

      Usuń
    5. Pewnie jest w bibliotece u mnie w mieści ale nie będę miała jak oddać więc trzeba będzie kupić. Stąd pewnie podejście do wojennych tematów - obóz to już inny kaliber.

      Usuń
    6. Wakacje nad Adriatykiem pewnie są w ebuku, jest wznowienie w sprzedaży.

      Usuń
    7. Dzięki za info, rozpatrzę się. Te dwie książki to cykl, czy można czytać osobno?

      Usuń
    8. Są osobno. Pasażerkę można obejrzeć jako film, powinna być na youtubie.

      Usuń
    9. Dzięki, ja z filmami ciągle mam nie po drodze ale będę pamiętała.

      Usuń
    10. Znalazłam trzy książki jako ebooki, super, kupię i będę czytać. Dziękuję za trop!

      Usuń
    11. A jaką trzecią? Wywiad?
      Życzenia miłej lektury byłyby nie na miejscu, więc owocnej.

      Usuń
    12. Tak, "Królestwo za mgłą", dzięki!

      Usuń
    13. Wywiadu jeszcze nie czytałem.

      Usuń
  2. Bardzo się cieszę, że przeczytałaś i że Ci się podobało :-). Na mnie nieodmiennie wielkie wrażenie robi to przejście od błahostek dnia codziennego (zeszyty, polowanie na arbuzy) do tej ciężkiej przeszłości, która wyłania się z mgły nawet tam, gdzie jej nie chcemy (albo wydaje się nam, że nie chcemy, bo jest już za nami).

    Jako powieść o traumie "Urocze wakacje" są moim zdaniem znakomite, także dlatego, że to jest trauma nie taka oczywista, ale siedząca w środku bohaterki, która ma coś w rodzaju "syndromu przeżycia": czemu jej się udało, a innym nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, także na to zwróciłam uwagę, w moim odczuciu i z mojego doświadczenia stwierdzam, że bohaterka ma objawy stresu pourazowego - takie flashbacki, nawroty w najbardziej beztroskich chwilach są dla niego bardzo typowe. I tak, oczywiście, to pytanie jest chyba najtrudniejsze - poczucie winy zapewne jej nigdy nie opuści.

      Usuń